Tym razem temat drażliwy i intymny, ale w końcu jesteśmy na blogu o social interaction a seks jest jednym ze sposobów wyrażania tej interakcji.
Wielu mężczyzn – od szalejących na dyskotekach dwudziestolatków po dojrzałych, 30 lat starszych, statecznych kolegów miewa problemy w łóżku. Nie mam na myśli kiepskiego seksu, ale niemożności jego uprawiania ze względów czysto technicznych.
Problemy jakie ich dotykają są 2 i mimo, że niektórym wydaje się, że są od siebie bardzo odległe, to mają wspólne podłoże. Pierwszy z nich to tzw. zaburzenia erekcji występujące mimo bliskiej obecności pięknej i nagiej kobiety leżącej tuż obok. Drugi to przedwczesny wytrysk uniemożliwiający wzajemne delektowanie się współżyciem.
Wspólne podłoże obu tych problemów leży w historii naszego gatunku!
Kiedy wśród ludów pierwotnych mężczyzna zdobywał kobietę głównym zadaniem ich relacji było powicie potomstwa, dzięki któremu zachowają gatunek. Niemniej, mając atrakcyjną (w rozumieniu genów i pozycji plemiennej) kobietę mężczyzna musiał bronić zarówno ją jak i siebie. A na atak był narażony właśnie wtedy, gdy zajmował się powijaniem potomstwa :)
Dlatego w sytuacji potencjalnego zagrożenia, kiedy jego organizm był zawładnięty współżyciem musiał szybko wrócić do formy i bojowej gotowości. Jak to robił? Miał dwa wyjścia: albo skoncentrować się na zagrożeniu do tego stopnia, że seksualne podniecenie natychmiast opadnie, albo jak najszybciej zakończyć akt próbując jeszcze zapłodnić swoją kobietę.
Dwa pozornie przeciwległe problemy, a mają wiele wspólnego nieprawdaż? :)
Jak sobie z tym poradzić? Jest kilka bardzo skutecznych sposobów, które chętnie tutaj przedyskutuję, ale najpierw chciałbym poznać Twoje: jeśli miałaś partnera z takimi problemami, albo sam poradziłeś sobie z tą kwestią - napisz jak!
LuvGeek is Digg proof thanks to caching by WP Super Cache